Zostałem w zeszłym tygodniu poproszony przez lokalną gazetę o napisanie artykułu na temat pokazywania zdjęć w Internecie. Jak zwykle zamiast siąść i go po prostu napisać poszedłem ciernistą drogą. Zacząłem zakładać konta w portalach internetowych i na własnej skórze poznawać blaski i cienie otwartych galerii internetowych. Pierwszym co zwróciło moją uwagę to fakt dodawania przez użytkowników portali fotek całkowicie bezkrytycznie, wprawdzie ocena czy dana fotka jest dobra czy zła to jest kwestia wyłącznie subiektywna. Niemniej jednak nie ważne jak nowoczesny jest aparat, czy jakiej jest marki, Canon, Samsung czy HP zawsze można popsuć fotkę.
Warto się bliżej przyjrzeć fotografiom, które są publikowane cyfrowo - bardzo często są to fotografie, które przeszły agresywny retusz, bądź fotki, które są właściwie kolażem. Widocznie oryginalna fotka nie wystarczyła autorowi zdjęcia i postanowił ją istotnie skorygować. Abstrahując od tego, że zabawa w korektę zdjęcia może okazać się bardziej artystycznym zajęciem niż samo robienie zdjęć, które jako metoda narzuca więcej ograniczeń niż grafika komputerowa.
Otwarte internetowe galerie zdjęć interesują bardzo wielu ludzi, są medium wymiany poglądów i rozwoju umiejętności fotograficznych. Dyskusje towarzyszące fotografiom są z jednej strony dobrym źródłem informacji, a z drugiej są niekończącą się listą bezsensownych komentarzy absolutnie niezwiązanych z prezentowaną pracą. Bardzo często internauci galerii agresywnie atakują autora fotografie, a to za korektę cyfrową, a to za niezastosowanie reguły trójpodziału, a to za nie wiadomo co - chyba za samo dodanie fotki. Na szczęście w większości przypadków nastroje są umiarkowane, a większe awantury są usuwane przez moderatorów.
Pomimo utyskiwań, które zawarłem we wcześniejszych akapitach, wygląda na to, że zabawa w prezentowanie i dyskutowanie o fotografiach w Internecie jest jedną z najbardziej sensownych rozrywek w sieci. Z jednej strony można poznać ludzi na tyle przychylnych, że możemy liczyć na ich pomoc. Z drugiej strony możemy się spotkać ze znajomymi, którzy mają to samo zainteresowanie, wybrać na umówiony na portalu plener, wiec zabawa w galerię zdjęć nie musi oznaczać przesiadywania non-stop przed monitorem komputera - co i tak robimy na co dzień w pracy. Fotografie robi się jednak w plenerze. Wiele osób decyduje się na wycieczki i uczestnictwo w imprezach tylko po to, żeby porobić sobie zdjęcia.